Skip to main content
Dolnośląski Okręgowy
Związek Pływacki
Menu
← Aktualności

Czesław Kazimierz Olbert 1943–2026

Czesław Kazimierz Olbert

Na początku października na cmentarzu przy ul. Grabiszyńskiej we Wrocławiu pożegnaliśmy kolejnego wrocławskiego sportowca z pokolenia Marka Petrusewicza.

Śp. Czesław urodził się w Sarbinowie koło Żnina i po zakończeniu II WŚ wraz z rodzicami Dominiką i Adamem znaleźli się we Wrocławiu. Tutaj spędził swoją młodość i dorosłe życie.

Zaczynał jako młody zawodnik Pafawagu, później reprezentował Śląsk Wrocław. Jego talent i pracowitość sprawiły, że bardzo szybko znalazł się wśród najlepszych.

W 1964 roku, podczas III Ogólnopolskiej Spartakiady XX-lecia PRL w Szczecinie, zdobył pierwsze miejsce na 400 metrów stylem zmiennym, a później przyszły kolejne zwycięstwa i rekordy Polski.

Jednak chyba jeszcze więcej o jego charakterze mówi to, że nie zatrzymał się na pływaniu basenowym. Czesława pociągała również otwarta woda i długie dystanse, a więc takie współzawodnictwo, w którym nie wystarcza szybkość, ponieważ równie ważne stają się odporność, cierpliwość i umiejętność znoszenia zmęczenia.

Zwyciężył w Pucharze Wisły, którego trasa liczyła około 300 kilometrów i była podzielona na siedem etapów, a podczas jednego z maratonów przepłynął około 35 kilometrów, spędzając w wodzie ponad jedenaście godzin (!).

Gdy przekroczył 50. rok życia, wystartował w IV Międzynarodowych Mistrzostwach Holandii w pływaniu długodystansowym w Apeldoorn i zdobył pięć medali, w tym srebrny na 1500 metrów stylem dowolnym.

Jest w jego historii szczególne zdanie, które Czesław kiedyś napisał do swojego pierwszego trenera śp. Pawła Kiecki. Dziękując mu za wspólne lata, napisał, że trener nauczył go „kochać wodę i walczyć z przeciwnościami życia”.

Przez ponad 35 lat prowadził stację benzynową, najpierw CPN, a później Orlen. To była duża część jego życia, codziennej pracy i odpowiedzialności, z którą przez wszystkie te lata mierzył się z właściwą sobie konsekwencją. Był człowiekiem obowiązkowym, rzetelnym i takim, na którym można było polegać.

Zmarłego żegnali jego ukochana żona Krystyna, z którą przeżył 61 lat małżeństwa, synowie Robert i Krzysztof, wnukowie Norbert, Hubert, Rafał, wnuczka Dominika, synowe Dorota i Agata oraz liczne grono przyjaciół i znajomych.

Cześć jego pamięci!